Radca Bezprawny

Blog prawo

radca bezprawny

Prawda nas wyzwoli, czyli o owocach zatrutego drzewa

 

Akt I:              (nie) Prawdziwa historia mrożąca krew w żyłach.

 

O filmach Alfreda Hitchcocka mówiło się, że rozpoczyna je trzęsienie ziemi a potem napięcie stopniowo wzrasta. Aby się przekonać, że to nieprawda, wystarczy je obejrzeć[1]. Postanowiłem jednak odwołać się do tej tradycji i rozpoczniemy od opisania strasznych wydarzeń. Co więcej, będzie to opowieści prawdziwa, choć nie dosłownie. Do napisania tego tekstu zmotywowały mnie bowiem konkretne osoby i ich postawy a także wydarzenia szeroko komentowane przez opinię publiczną. Moim wkładem jest jedynie odrobina wyobraźni.

 

Czytaj więcej...

Zbrodnia i bezkarność1

Czyli słów kilka o winie i o tym, na ile poważnie państwo powinno podchodzić do swoich obywateli.

Prawo karne jest najłatwiejsze do zdania i najtrudniejsze do stosowania w praktyce, tak mnie przynajmniej uczono na studiach. Coś w tym jest i dotyczy to obydwu stanowisk. Kodeks karny składa się z dwóch części, przy czym druga, zawierająca wymienienie przestępstw i kar, jakie grożą za ich popełnienie nie jest zbyt pasjonująca a racjonalny egzaminator nie wymaga, by znać ją na pamięć. Z kolei część pierwsza, nazywana ogólną, jest krótka i poza pewnymi zbędnymi elementami – banalna. Zawiera definicję pojęcia „przestępstwo”, wskazuje, kto w ogóle może przestępstwo popełnić (na przykład dzieci nie, co jest ważne i czemu będzie poświęcony inny wpis), wymienia możliwe do zastosowania kary. Jedną z zasad odpowiedzialności karnej jest „zasada winy” i jego będzie dotyczyła dalsza część tekstu.

Czytaj więcej...

Czychający w progu1. Czyli o umowach śmieciowych

Wprowadzenie.

To będzie opowieść grozy, mieszcząca się gdzieś pomiędzy Stephenem Kingiem a Howardem Phillipsem Lovecraftem. W chłodny, listopadowy wieczór mieszkańcy Polski zgromadzili się przed telewizorami, by obejrzeć wieczorne wydania serwisów informacyjnych. Każde z nich otwierał ten sam, krótki materiał. Widzowie słyszeli słowa, które na zawsze zmieniły ich spojrzenie na świat. Z początku nie wierzyli, nie rozumieli, co do nich mówi niewysoki człowieczek w brązowych okularach. Czytał coś z kartki, w absolutnie nieprzekonujący sposób, a jednak poszczególne słowa jakby same zaszczepiały się w ich świadomości. 

Czytaj więcej...